Arkadiusz Jakubowski - WYWIAD

2017-08-20

 

Rozmowa z Panem Arkadiuszem Jakubowskim, kierownikiem gospodarstwa i specjalistą ds. produkcji roślinnej  

 

Anna Rogowska: Jest Pan kierownikiem dużego gospodarstwa rolnego. Jaki jest jego areał oraz profil produkcyjny?

 

Arkadiusz Jakubowski: Mam pod opieką dwa gospodarstwa. Jedno o powierzchni 1021 ha zlokalizowane w województwie lubuskim, w powiecie strzelecko-drezdeneckim (CGK sp. z o.o.). Gospodarujemy na glebach mozaikowatych, z czego większość to gleby klasy 4A i 4B. Drugie gospodarstwo położone jest w Wielkopolsce, nieopodal Chodzieży. Tutaj gleby są zdecydowanie gorsze – 4B i 5 klasa. Większość areału przeznaczamy pod zasiewy rzepaku ozimego (500-600 ha) i pszenicy ozimej (500-600ha). Uprawiamy też jęczmień ozimy, kukurydzę, żyto, pszenżyto, łubiny, w zależności od potrzeb danego roku i płodozmianu.

 

A.R.: Uprawa rzepaku jest więc jednym z ważniejszych kierunków Pana działalności? Dlaczego wybór padł na tę uprawę?

 

A.J.: Produkcja rzepaku przynosi nam wymierne korzyści. Co prawda ostatnie dwa lata, z uwagi na „zwariowany” przebieg pogody, były niewymierne w kontekście opłacalności produkcji. Jednak ta uprawa to korzyści nie tylko finansowe, ale i agronomiczne. Rośliny rzepaku w płodozmianie pozostawiają po sobie bardzo dużo składników – zasiewy zbóż po rzepaku udają się lepiej, jak uprawa zbóż w monokulturze, a na pewno zdecydowanie lepiej niż uprawa zbóż po kukurydzy, stąd właśnie decyzja o przeznaczeniu tak dużej powierzchni pod jego uprawę.

 

A.R.: Jakie plony udaje się osiągać u Pana w gospodarstwie?

 

A.J.: Od 5 ton w 2014 roku (z 600 ha średni plon wynosił 4,98 tony), do około 3 t/ha w ostatnich dwóch latach.

 

A.R.: Czemu zawdzięcza Pan sukces produkcji?

 

A.J.: Sukces zawdzięczamy własnym pomysłom, agrotechnice, możliwościom sprzętowym, jak również i nowoczesnej genetyce odmian, które lepiej się adoptują do zmiennych warunków.

 

A.R.: W jaki sposób wybiera Pan odmiany? Czym kieruje się podczas podejmowania decyzji o ich zakupie?

 

A.J.: Na ogół wybieramy 7-10 odmian, które trafiają na nasze pola produkcyjne. Decyzja zależna jest od potrzeb i przebiegu pogody w danym roku. Wybór determinowany jest przez wyniki własnych doświadczeń, jakie prowadzimy w gospodarstwie. Na ogół przeznaczamy 40 hektarów na prowadzenie badań, testów nowych odmian. Sprawdzamy, jak one radzą sobie w lokalnych warunkach, w naszym mikroklimacie czy są one tak dobre, jak zachwalają je hodowcy. Wyniki weryfikujemy. Porównujemy z wynikami doświadczeń COBORU, które są dla nas cennym źródłem informacji. Kilka wcześniej przetestowanych, sprawdzonych, o wysokim i stabilnym poziomie plonowania od razu przeznaczamy do zasiewów. Na ogół, zanim odmiana trafi na pole produkcyjne analizujemy wyniki plonowania przeprowadzane przez COBORU, jeśli jakaś odmiana nas zainteresuje, trafia na nasze poletko doświadczalne,a jeśli potwierdzi swój potencjał, ma szanse trafić w kolejnym roku na pole produkcyjne. Pod jej zasiewy przeznaczamy jednak niewielki areał. Jeśli wyniki plonowania będą satysfakcjonujące, w następnym roku odmiana ta traktowana jest jako „pewniak” i wysiewamy ją na większej powierzchni.

 

A.R.: Od dawna wybiera Pan odmiany marki DEKALB?

 

A.J.: Z odmianami marki DEKALB mam spore doświadczenia. Od początku naszej działalności część areału przeznaczamy pod ich zasiewy. Ostatnio wybieramy odmiany kiło-odporne oraz odmiany przeznaczone do uprawy w technologii Clearfield, a na innych stanowiskach, gdzie możemy, to wysiewamy tradycyjne mieszańce.

W tym roku też zdecydowaliśmy się na wybór odmian tej marki. Trwają zasiewy. Trudno jest mi w tej chwili powiedzieć, jaki areał przeznaczymy pod zasiewy tych odmian. Żniwa były trudne, siew też jest mocno utrudniony – grunt jest zbyt przesiąknięty wodą, co często uniemożliwia wykonanie jakichkolwiek prac.  Do tej pory przeznaczyliśmy na wysiew tych odmian 70 hektarów, na pewno zwiększymy tę powierzchnię.

 

A.R.: Jakie odmiany wybrał Pan w ubiegłym roku?

 

A.J.: Uprawialiśmy kiło-odporną odmianę DK Platinium oraz DK Imminent CL i DK Impression CL przeznaczone do uprawy w technologii Clearfield. I po raz pierwszy DK Immplement CL.

 

A.R.: Jakie są Pańskie doświadczenia z tymi odmianami?

 

A.J.: Uważam, iż DK Impression CL jest jedną z lepszych odmian „clearfieldowych”. Od czterech lat ją uprawiamy. Wybór padł na tę odmianę z uwagi na jej stabilność plonowania. To jej największy atut. Nie jest odmianą o największym potencjale plonowania, aczkolwiek w 2016 roku DK Impression CL wydała najwyższy plon ze wszystkich odmian zasianych w naszym gospodarstwie. Po raz pierwszy w ubiegłym roku na nasze pola produkcyjne trafiła DK Platinium. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej odmiany. Wybraliśmy trzy odmiany kiło-odporne z trzech różnych hodowli – DK Platinium najlepiej się sprawdziła w naszych warunkach, dała najwyższy plon, w tym trudnym dla uprawy rzepaku – brutto ponad 4 t/ha.

 

A.R.: Czy którąś z tych odmian mógłby Pan zarekomendować?

 

A.J.: Jeśli ktoś jest zdecydowany na wybór systemu Clearfield, to powinien chociaż część areału przeznaczyć pod uprawę  DK Impression CL. Jeśli zaś na polach występuje kiła, to powinien zdecydować się na DK Platinium. Z komercyjnych odmian mogę polecić jeszcze DK Exquisite, który bardzo stabilnie i wysoko plonuje (4,8 t/ha w 2014 roku). To są trzy „pewniaki” z hodowli DEKALB.

 

A.R.: Co jest głównym źródłem informacji dla Pana,w jaki sposób zdobywa Pan wiedzę na temat upraw i nowinek w rolnictwie? (internet, czasopisma, opinie innych rolników, spotkania z przedstawicielami)

 

A.J.: Korzystam ze wszystkich tych źródeł. Najbardziej jednak sobie cenię spotkania zarówno z praktykami – przedstawicielami innych, wielkoobszarowych gospodarstw,  jak i teoretykami – przedstawicielami instytutów naukowych. Przy wyborze odmian kierujemy się także wskazówkami COBORU.

 

A.R.: Bardzo dziękuję Panu za rozmowę.

 

B.J.: Dziękuje.

 

Wszystkie informacje dotyczące produktów/odmian przedstawione ustnie lub w formie pisemnej przez firmę Monsanto, jej pracowników lub agentów, w tym informacje przedstawione w powyższym tekście, są podawane przez nas w dobrej wierze, ale nie stanowią one oświadczenia ani gwarancji Monsanto co do wydajności lub przydatności tych produktów/odmian. Opisane cechy odmian zależeć mogą bowiem od lokalnych warunków glebowych i klimatycznych oraz innych czynników. Monsanto nie ponosi żadnej odpowiedzialności za takie informacje. Informacje te nie stanowią części umowy z Monsanto, chyba że określono inaczej na piśmie.