Jacek Górczak - WYWIAD

Jacek Górczak - WYWIAD

2016-12-06
Jacek Górczak - WYWIAD

 

Rozmowa z Panem Jackiem Górczakiem

 

Anna Rogowska: Jest Pan właścicielem dużego gospodarstwa rolnego. W jakim rejonie Polski jest ono położone? Jaki jest jego areał? 

 

Jacek Górczak: Gospodarstwo zlokalizowane jest w okolicach Poznania. Jego areał wynosi 400 hektarów, 200 jest moją własnością, 200 hektarów dzierżawię. Skoncentrowałem się wyłącznie na produkcji roślinnej, specjalizuję się w uprawie kukurydzy. W zależności od roku, pod zasiewy kukurydzy przeznaczam 50-70% areału. Uprawiam też rzepak i pszenicę.

 

A. R.: Ten rok był dosyć trudny, jeśli chodzi o zbiory kukurydzy w terminie. Proszę powiedzieć, kiedy odbył się zbiór, jaki był plon i czy plony sprostały Pana oczekiwaniom?

 

J.G.: W Wielkopolsce wcale ten rok nie okazał się aż tak trudny. Oceniam go dobrze, a nawet bardzo dobrze w kontekście uzyskanych plonów. Na przykład odmiana, którą uprawiam już trzeci raz z rzędu – DKC 3623 plonowała na poziomie 13-15,5 t/ha (w zależności od gleby) przy wilgotności ziarna 28-31%. To bardzo zadowalający wynik. Pogoda do końca września w naszym rejonie bardzo sprzyjała dosychaniu ziarna, niestety październikowe opady deszczu mocno utrudniły zbiory. Kukurydza nie była tak sucha, jak wszyscy się spodziewaliśmy. Ale generalnie jestem zadowolony z tegorocznych plonów. Zbiory rozpocząłem 1 października, a kończyłem 15 listopada. W tym okresie nie było tygodnia, podczas którego nie byłoby opadów deszczu.

 

A.R.: Komu poleciłby Pan uprawę DKC 3623?

 

J.G.: Wszystkim tym, którzy nie spieszą się ze zbiorami, to nie jest odmiana, która nadaje się do wczesnego zbioru. Odmiana wysoko i wiernie plonuje. Kiedy pierwszy raz testowałem tę odmianę dawała plony średnio o 2 tony wyższe niż odmiany firm konkurencyjnych. Jednak należy pamiętać, by pod jej uprawę nie wybierać najsłabszych gleb. Świetnie się sprawdza na lepszych stanowiskach.

 

A. R.: Od kiedy uprawia Pan kukurydzę? Jaką powierzchnię stanowi jej uprawa?

 

J.G.: Kukurydzą uprawiam od 2000 roku. Wiele lat prowadziłem uprawę w monokulturze na areale 200-250 hektarów. Od 2008 roku, kiedy powiększyłem powierzchnię gospodarstwa, wprowadziłem płodozmian. Ale zawsze pod uprawę kukurydzy przeznaczam minimum 50% areału.

 

A. R.: Dlaczego wybiera Pan odmiany marki DEKALB?

 

J.G.: Odmiany marki DEKALB uprawiam od siedmiu lat. Od trzech na większym areale. Pozytywne wyniki plonowania DKC 3623 przekonały mnie do wyboru tej odmiany. Najpierw pod jej powierzchnię przeznaczyłem 25 hektarów, systematycznie zwiększam powierzchnię zasiewów.

 

A. R.: Czym kieruje się Pan przy wyborze odmian?

 

J.G.: Przede wszystkim potencjałem plonowania, to główne kryterium wyboru. Drugim jest wczesność. Wybieram odmiany o FAO powyżej 240.

 

A. R.: Czy lubi Pan testować nowe odmiany kukurydzy, które pojawiające się na rynku?

 

J.G.: Nie testuję wielu odmian. Decyduję się na sprawdzone rozwiązania.

 

 

A. R.: Co jest głównym źródłem informacji dla Pana ,w jaki sposób zdobywa Pan wiedzę na temat upraw i nowinek w rolnictwie?

 

J.G.: Przede wszystkim szkolenia organizowane przez firmy z branży oraz Internet – portale i fora internetowe.

 

A. R.: Bardzo dziękuję Panu za rozmowę.

 

J.G.: Ja również dziękuję.

 

 

Wszystkie informacje dotyczące produktów/odmian przedstawione ustnie lub w formie pisemnej przez firmę Monsanto, jej pracowników lub agentów, w tym informacje przedstawione w powyższym tekście, są podawane przez nas w dobrej wierze, ale nie stanowią one oświadczenia ani gwarancji Monsanto co do wydajności lub przydatności tych produktów/odmian. Opisane cechy odmian zależeć mogą bowiem od lokalnych warunków glebowych i klimatycznych oraz innych czynników. Monsanto nie ponosi żadnej odpowiedzialności za takie informacje. Informacje te nie stanowią części umowy z Monsanto, chyba że określono inaczej na piśmie.